05.02.2026
Wieczorny spacer
Z Popradu wyjechaliśmy punktualnie o 15:36. Nawet sporo osób było w pociągu, który kierował się do Starý Smokovec i dalej do Štrbské Pleso. My wysiedliśmy o 16:00 w Smokovcu i już na peronie obok stał nasz valk do Łomnicy.
Tatrzańska Łomnica jest mała, pensjonaty są porozrzucane, nasz Vila Borievka na szczęście był w centrum niedaleko stacji. Zanim poszliśmy odebrać klucze zrobiliśmy małe zakupy w markecie SINTRA (jest jeszcze sieciówka COOP). Ceny podobne jak w Polsce.
W recepcji sprawnie odebraliśmy klucze od pokoju i mogliśmy się odświeżyć. Idąc do pensjonatu od stacji wpadł nam w oko lokal Domček, który miał menu wystawione przed lokalem. Spory wybór dań, dobre opinie, ceny ciut wyższe niż w Popradzie. Fajne miejsce na kolację.
Będąc ostatnio w Budapeszcie próbowaliśmy Langosza, ale miałem niedosyt, więc ja zamówiłem ten typowy przysmak pogranicza słowacko-węgierskiego a Monika zupę kwaśnicę na żeberkach z kiełbasą (po słowacku Domáca kapustnica s údeným rebrom a klobásou). Aż trudno uwierzyć że duża porcja kosztowała tylko 5.20€
Po kolacji spacerem przeszliśmy się dookoła centrum. Byłem tu kilka razy, ale w dzień, nigdy po zmroku. Więc to też taka moja ciekawość tego miejsca. Szkoda tylko że śnieg topniał…