Lecę Zwiedzać

  • Home
  • Odwiedzone rejony
    • Europa
      • Bośnia i Hercegowina
      • Czechy
      • Dania
      • Grecja
      • Hiszpania
      • Kosovo
      • Łotwa
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Słowacja
      • Węgry
    • Bliski wschód
      • Turcja
    • Azja
      • Tajlandia
    • Afryka
      • Seszele
      • Tunezja
    • Ameryka północna
  • Relacje z podróży
  • Moje loty
  • O mnie

Gijón

Lecę zwiedzać

czwartek, 26 lutego 2026 / Opublikowano w Hiszpania

W GIJÓN warto zobaczyć:

– Laboral Ciudad de la Cultura – lokalne centrum kultury i rekreacji,
– Playa & Paseo San Lorenzo – długi deptak San Lorenzo nad morzem,
– Museo del Ferrocarril – muzeum lokalnego transportu,
– Plazuela del Marqués – plac z pomnikiem pierwszego króla Asturii,
– Palacio de Revillagigedo – piękny pałac barokowy z XVIIIw.,
– Bateria de Santa Catalina – teren dawnej fortecy górującej ponad miastem.

26.02.2026

Tylko przedpołudniowy spacer

Wczoraj do Gijón dotarłem późno, bo dopiero o 23:30. Całe szczęście samolot przyleciał przed czasem i zdążyłem na autobus do miasta o 22:30. Po śniadaniu w hotelu poszedłem na pobliski przystanek La Gota de Leche autobusu nr 1, który jedzie w kierunku Laboral Ciudad de la Cultura. To jedyne miejsce, którego nie udało mi się zobaczyć rok temu. Tym razem miałem cudowną pogodę, słońce i +14 stopni. Wszystko od razu inaczej wygląda.

Laboral to miejsce niezwykłe. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś był tu sierociniec.  W 2007 roku przekształcono budynek w lokalne centrum kultury i rekreacji. Miejsce jest na wstępnej liście UNESCO od 2020 roku. Mimo iż wstęp do obiektu jest płatny, bezpłatnie można wejść na dziedziniec i do ogrodów. Jak tylko przejdzie się przez bramę wejściową, widać ogrom budowli i ciekawą formę, także kaplicy która jest po środku. Wewnątrz fasadę teatru wieńczy symbol frankizmu. Orzeł św. Jana trzyma tarczę z herbami Kastylii, Leónu, Aragonii, Nawarry i Granady.

Po powrocie do miasta wysiadłem z autobusu koło Plaza de Toros. Jednak arena mnie rozczarowała, wszystko pozamykane. Przez pobliski park doszedłem do Playa de San Lorenzo, długiej plaży na końcu której znajduje się cypel Cimadevilla z fortecą. Ponieważ nie miałem już czasu wdrapać się na górę, przeszedłem tylko przez Plaza Mayor na Plazuela del Marqués, gdzie znajduje się fontanna Fuente y Estatua de Pelayo (odsłonięta w 1891 roku, przedstawia pomnik pierwszego króla Asturii), oraz najstarsze zachowane kamienice. Na wprost przyjemnie popatrzyć na basen portowy z jachtami (Dársena de Fomentín). Przechodnie robią sobie także zdjęcia przy napisie Gijón (Las Letronas).

Do dworca autobusowego miałem niecały kilometr i ponad czterdzieści minut czasu do odjazdu autobusu na lotnisko. Dlatego zrobiłem sobie jeszcze zakupy na drugie śniadanie w markecie koło Plaza del Seis de Agosto, gdzie także był mój hotel, w którym spałem.

Galeria zdjęć

Wszystkie relacje

Relacje z podróży

  • Bośnia i Hercegowina
  • Czechy
  • Dania
  • Grecja
  • Hiszpania
  • Islandia
  • Kazachstan
  • Kosovo
  • Łotwa
  • Macedonia
  • Malta
  • Niemcy
  • Norwegia
  • Portugalia
  • Seszele
  • Słowacja
  • Tajlandia
  • Tunezja
  • Turcja
  • Węgry

Rejon / Kontynent

Afryka Ameryka północna Azja Bliski wschód Europa

Ostatnie relacje

  • İstanbul

    Turcja
    czytaj więcej
  • Sevilla

    Hiszpania
    czytaj więcej
  • Cádiz

    Hiszpania
    czytaj więcej

© 2024-2026 by Dominik Chrzanowski. All rights reserved.

TOP