Lecę Zwiedzać

  • Home
  • Moje loty
  • Relacje z podróży
  • Odwiedzone rejony
    • Afryka
    • Ameryka północna
    • Azja
    • Azja / Bliski wschód
    • Europa
  • O mnie

Štrbské Pleso

Lecę zwiedzać

niedziela, 08 lutego 2026 / Opublikowano w Słowacja
08.02.2026

We mgle nad jezioro

Koniec dobrego. Ostatni dzień w Tatrach. Ponieważ samolot z Popradu do Gdańska mamy dopiero o 20, więc dziś aktywnie wykorzystamy ten czas. Po śniadaniu pojechaliśmy vlakiem o 9:42 przez Starý Smokovec aż do Štrbské Pleso, z tym że nie wysieliśmy w mieście a jeden przystanek wcześniej, przy Popradské Pleso. Stąd jest łatwiejszy szlak. Bilet na pociąg, tak jak wczoraj, kupiłem za 6.00€ przez apkę – bilet całodniowy.

 TRASA: Popradské Pleso TEŽ – Popradské Pleso

Na miejsce dojechaliśmy po godzinie jazdy, czyli 10:40. Po opuszczeniu pociągu skierowaliśmy się na niebieski szlak w kierunku jeziora Popradské Pleso (Popradzki Staw). Tak jak my na szlak ruszyła całkiem duża liczba osób. Do przejścia mieliśmy 4,3km, lekko pod górę (różnica poziomów 270m w górę). Trasa ta nie jest zbyt wymagająca, nam zajęła równą godzinę. Po drodze mijaliśmy już wracające osoby, także z dziećmi. Nad jeziorem na chwilę się rozpogodziło, dlatego zamiast iść na obiad poszliśmy kawałek za schronisko, skąd ładnie było widać góry zza chmur i mgły, która towarzyszyła nam od stacji kolejowej.

Na miejscu są dwa obiekty czynne cały rok, więc można zjeść albo w Majláthova chata albo w Horský Hotel Popradské pleso, oba stoją obok siebie nad brzegiem Popradzkiego Stawu. My wybraliśmy chatę. Bufet jest tutaj zawsze gotowy do wydania, więc potrawy są ciepłe i od razu. Ja wybrałem Gulasz z Jelenia z knedlami a Monika zupę grzybową (Houbová polévka). Z piwkiem zapłaciliśmy 24.00€.

 SZLAK: Popradské Pleso – Štrbské Pleso

Do Štrbské Pleso wróciliśmy inną trasą, najpierw zielonym szlakiem 2,3km do drogowskazu Rázcestie Trigan (od schroniska w dół do Hincov potok i potem pod górę aż do drogowskazu), a następnie 1,7km czerwonym szlakiem Magistrali Tatrzańskiej w dół do miasta. Trasa nie najłatwiejsza, ale już byliśmy rozgrzani więc nie sprawił nam ten odcinek większych trudności, choć na ostatnim podejściu na zielonym szlaku do drogowskazu musieliśmy stawać i łapać oddech kilka razy. W mieście mieliśmy jeszcze prawie godzinę do odjazdu pociągu, więc spacerem poszliśmy dookoła jeziora. Zanim pojechaliśmy do Popradu na samolot, zrobiliśmy sobie jeszcze stopa w Starý Smokovec na kawę.

Galeria zdjęć

Wszystkie relacje

Relacje z podróży

  • Czechy
  • Dania
  • Grecja
  • Hiszpania
  • Islandia
  • Kazachstan
  • Kosovo
  • Łotwa
  • Macedonia
  • Malta
  • Niemcy
  • Norwegia
  • Portugalia
  • Słowacja
  • Tunezja
  • Węgry

Rejon / Kontynent

Afryka Ameryka północna Azja Azja / Bliski wschód Europa

Ostatnie relacje

  • Starý Smokovec

    Słowacja
    czytaj więcej
  • Tatranská Polianka

    Słowacja
    czytaj więcej
  • Oslo

    Norwegia
    czytaj więcej

© 2024 by Dominik Chrzanowski. All rights reserved.

TOP