07.02.2026
Szlak do Zamkovského chata
Drugi dzień w Tatrach po słowackiej stronie. Niestety znowu kropi. Coś mamy nie fart z tą pogodą. Ale nic. Na dziś w planie mamy tarsę do schroniska Zamkovskiego. Byłem tam już ze 3x, ale dla Moniki to pierwszy raz. Na początek kupiliśmy bilety na vlaka przez apkę, bo tak jest taniej o 1.00€ za każdy bilet. Śniadanie w pokoju. I w drogę. Dziś nie musimy się przesiadać (choć pociągi są bardzo dobrze skorelowane). Jedziemy tylko 15min z Tatranská Lomnica do Starý Smokovec.
SZLAK: Hrebienok – Zamkovského chata
Z uwagi na oblodzenie i lekki deszcz poszliśmy na łatwiznę i na Hrebienok wjechaliśmy kolejką terenową, koszt 18.00€ za bilet na górę. Oczywiście trzeba było odstać 20min w kolejce po bilety. Na górze zanim wystartowaliśmy na szlak, ustawiliśmy się jeszcze w sznureczku chętnych by zobaczyliśmy wystawę rzeźb z lodu (Ľadový Dóm). Wstęp jest za darmo. Jest to stała ekspozycja w zimowej aurze.
Hrebenok położony jest już na wysokości 1285m.n.p.m. Normalnie można by stąd ruszyć do naszego celu Magistralą Tatrzańską, niestety w zimie jest zamknięta. Więc trzeba iść lekkim obejściem przez schronisko Bilíkova chata i Vodopády Studeného potoka oraz Rainerova útulňa. Ale to tylko 400m dłuższej trasy, choć w dół, po lodzie. Najdłuższe podejście jest dopiero od rozstaju przy Rázcestie pod Húpačkami, od tego miejsca do schroniska jest 1,7km (ok. 45min drogi pod górę). Ale za to z ładnymi widokami na liczne wodospady oraz dolinę Popradu w oddali. Do naszego celu dotarliśmy po 1h 15min, przeszliśmy 3,6km.
Jak to zwykle bywa w porze około obiadowej w schronisku było pełno ludzi, ale mimo to udało się nam usiąść. Ceny za posiłki są tutaj wyższe niż wczoraj w hotelu (co mnie trochę zaskoczyło). Dociera tutaj też więcej osób. Dziś mieliśmy ochotę na Wyprážaný syr (smażony ser) z frytkami, za które zapłaciliśmy 15.00€. Ser super w smaku. Piwko też tutaj było ciut droższe. Ale i tak taniej niż u nas…
SZLAK: Zamkovského chata – Tatranská Lomnica
Drogę powrotną zrobiliśmy inaczej. Łatwiej, bo cały czas w dół. Zamiast wracać się na Hrebienok (ostatnia faza pod górę, i to po lodzie) i dalej do stacji kolejowej w Smokovcu, wybraliśmy niebieski szlak i pieszo doszliśmy do pensjonatu. Trasa też przyjemna, długość 7,7km (niecałe 2h marszu).
Ze schroniska kierowaliśmy się drogą tak jak przyszliśmy, czyli z powrotem do rozstaju przy Rázcestie pod Húpačkami, i dalej do wodospadów Studeného potoka. Tu za mostkiem zaczynał się niebiski szlak, i skrajnią lasu, cały czas w dół. Do przejścia od tego momentu mieliśmy 5,2km (ok. 1h 15min).