Lecę Zwiedzać

  • Home
  • Odwiedzone rejony
    • Europa
      • Bośnia i Hercegowina
      • Czechy
      • Dania
      • Grecja
      • Hiszpania
      • Kosovo
      • Łotwa
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Słowacja
      • Węgry
    • Bliski wschód
      • Turcja
    • Azja
      • Tajlandia
    • Afryka
      • Seszele
      • Tunezja
    • Ameryka północna
  • Relacje z podróży
  • Moje loty
  • O mnie

Sarajevo

Lecę zwiedzać

sobota, 30 sierpnia 2025 / Opublikowano w Bośnia i Hercegowina
30.08.2025

Odkrywanie miasta

Do centrum trolejbusem jechałem niecałe 25min. Po mieście kursują nowoczesne czyste składy elektryczne. Wysiadłem koło mostu Hamze Hume, który jest przerzucony nad rzeką Miljacka. Tuż obok znajduje się inny most dla ruchu pieszego Tabla Eiffelov Most. Inaczej też nazywany Żelaznym Mostem. Zbudowany został w 1893r. Mieszkańcy wierzą że zaprojektował go sam słynny Gustav Eiffel, ale nie ma na to dowodów. Most został uszkodzony podczas wojny w Bośni, ale odrestaurowano go.

Za mostem jest budynek rady okręgu, a za nim stoi niepozorny meczet Alego Paszy (boś. Ali-pašina džamija). Zbudowany po śmierci Paszy w 1560r. ze środków funduszu który został zgromadzony na ten cel. Przy meczecie jest niewielki cmentarz.

Po przeciwnej stronie ulicy, na skraju parku, wzniesiono statuę poświęconą pierwszemu królowi Bośni – Stjepan Tvrtko I Kotromanić (1338-1391). Stąd do hotelu Orijent Inn miałem już kilka kroków. Tylko zostawiłem plecak, odświeżyłem się po podróży i powędrowałem na obiad do niepozornej knajpy w sąsiedztwie polecanej na forum F4F – Šahovski klub „Bosna”. Tu zamówiłem typowo bośniackie kiełbaski Sudżuk z sałatką i lokalnym chlebem oraz piwko Sarajevsko. Za całość zapłaciłem 13.50 BAM ~ 30 PLN.

Pogoda dziś mnie nie rozpieszcza. Raz się przejaśnia, a raz kropi. W knajpie usiadłem pod parasolem. Po obiedzie nie było szans na spacer, bo nadciągały ciemne chmury. A ja nie pomyślałem żeby zabrać parasol. Mówi się trudno, wróciłem spacerem do hotelu.

Na miasto wyszedłem dopiero ok. 18. Było pochmurno, ale nie padało. Ulicą Marsala Tita doszedłem do Vječna vatra, czyli pomnika Wieczny ogień, poświęconego ofiarom II wojny światowej. Ogień w tym miejscu palił się cały czas nawet podczas oblężenia Sarajeva przez wojska serbskie na początku lat 90′ XXw.

Od tego miejsca odchodzi ulica Ferhadija, która jest wyłączona z ruchu kołowego, i jest jednym z głównych ulic spacerowych Sarajeva. Na małym placu Trg Fra Grge Martića stoi katolicka gotycka Katedrala Srca Isusova z XIXw. A przed nią stoi pomnik naszego papieża Jana Pawła II. Kawałek dalej przy tej samej ulicy nieco na uboczu jest meczet Ferhadija džamija. I to co się od razu rzuca w oczy w tym mieście to tolerancja wyznaniowa.

Centrum starego miasta zaczyna się mniej więcej w okolicy wieży zegarowej Sahat-kula. Stoi ona po przeciwnej stronie dużego meczetu Gazi Husrev-begova džamija z 1532r. Głównego ośrodka muzułmańskiego w kraju. Dalej niestety nie doszedłem, bo znowu zaczęło padać. Wróciłem więc szybkim krokiem do hotelu. A kolację zjadłem w hotelowej restauracji.

Galeria zdjęć

31.08.2025

Z rana deszcz, potem chmury

Mimo podróży i nocnego wstawania na samolot byłem gotowy na zwiedzanie już o 7. Niestety musiałem poczekać na śniadanie, które startuje o 8. Nie ma bufetu, a jedynie zestawy z karty. Ale fajnie podane, takie typowo bałkańskie. Po śniadaniu musiałem znowu godzinę odczekać bo padało. Więc na miasto ruszyłem dopiero o 10 jak przestało siąpić.

Najpierw poszedłem w kierunku Trg oslobođenja imienia Alija Izetbegović, pierwszego prezydenta Bośni. Przy tym placu niejako plecami stoi okazały kościół Saborna Crkva Rođenja Presvete Bogorodice. Odbywała się tam jakaś uroczystość, więc do środka nie wszedłem. Przez Ćumurija most przeszedłem na drugą stronę rzeki, żeby zobaczyć Muzicky Pavilon który stoi okazale po środku parku At Mejdan. Przy parku znajduje się jeden z najważniejszych punktów miasta – Latinska Ćuprija, czyli most Łaciński. Na jego drugim brzegu jest muzeum. To tam serbski student Gavrilo Princip dokonał zamachu na arcyksięcia Ferdynanda. Przed budynkiem stoi replika samochodu, którym jechała para książęca.

Dalej zatopiłem się w uliczki dzielnicy Baščaršija. Krętymi uliczkami doszedłem do centralnego punktu tej części miasta, gdzie jest plac z meczetem Baščaršijska džamija oraz drewnianą fontanną Sebilj z XVIIIw. Kilka zdjęć koło drewnianej studni i poszedłem dalej pod pobliski ratusz (Gradska vijećnica Sarajevo z XIXw.). Po przeciwnej stronie rzeki jest napis SARAJEVO, przy którym każdy chce zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, więc trzeba się tu trochę nastać żeby zrobić dobry kadr.

Sarajevo położone jest pomiędzy górami, więc najlepsze widoki są z góry. Zaczeło się przejaśniać, więc wdrapałem się na jednen z polecanych punktów widokowych – Žuta Tabija (żółta twierdza). Po drodze na wzniesienie mija się cmentarz z czasów oblężenia w 1992r. Przerażający widok. Tym bardziej jak popatrzy się na daty urodzin i śmierci ludzi.

Po 13 wróciłem do hotelu na godzinny reset, i na miasto udałem się dopiero w porze obiadu. Miałem już wcześniej upatrzoną fajną knajpę Nanina Kuhinja w jednej z bocznych uliczek koło meczetu Baščaršija. Spróbowałem zupy Begova čorba za 5.90 BAM oraz potrawę typowo bośniacką Grašak sa mesom (mieszane mięso kurczaka i wołowiny z groszkiem w lekko pikantnym sosie), która kosztowała 19.50 BAM ~ 42 PLN.

Po objedzie zrobiła się lepsza pogoda, więc chciałem to wykorzystać i wjechałem kolejką linową na górę Trebević. Jest tam park i spacerowe trasy leśne. Ja poszedłem na wzgórze do starego schroniska, niecałe 40min w jedną stronę. Na miejscu niestety zostały tylko ruiny. Szkoda że nikt nie wpadł na pomysł żeby odnowić budynek.

Galeria zdjęć

31.08.2025

Miasto po zmroku

Mimo zmęczenia zawsze staram się wrócić na miasto wieczorową porą, bo zazwyczaj klimat nawet najbrzydszego miasta jest inny gdy świecą neony. Nie ujmuję urokowi Sarajeva, bo to i stolica, i jeszcze zabytkowe miasto. Myślałem że na ulicach będzie więcej spacerowiczów, a tu nie. Bośniacy siedzieli jeszcze w kafejkach przy mocnej kawie. Jak to na Bałkanach… turystów raczej mało. A to było dziwne, bo w dzień widziałem dużo osób szczególnie z krajów muzułmańskich. Może poprostu więcej osób tu przyjeżdża na wyjazdy zorganizowane lub wycieczki objazdowe?

Galeria zdjęć

01.09.2025

Od rana słońce

Mój trzeci dzień w stolicy Bośni. Już wczorajszy wieczór był przyjemny, a dziś od rana aż chciało się iść w miasto! Takie słońce 🙂 Po śniadaniu oddałem klucz i w pierwszej kolejności poszedłem zobaczyć ratusz w środku, wstęp płatny 10 BAM ~ 22 PLN. Budynek pochodzi jeszcze z czasów cesarstwa Austro-Węgier (1894r.). Jak to gdzieś przeczytałem był nie tylko symbolem władzy imperialnej, ale jednocześnie uznaniem dziedzictwa osmańskiego. Został zbudowany w stylu pseudomauretańskim, z elementami architektury islamskiej z Andaluzji i Afryki Północnej, ale zaprojektowany z wiedeńską precyzją. Z zewnątrz robi nie lada wrażenie, a jak jest ładna pogoda to zdjęcia od strony mostu z kwiatami wychodzą bajkowo. Po zwiedzeniu tego gmachu jeszcze raz wdrapałem się pod twierdzę Žuta Tabija, i tam zrobiłem sobie przerwę na turecką kawę. Po zejściu do miasta zrobiłem rundkę po targowisku, pospacerowałem także do muzeum Sarajeva, wstęp płatny 5 BAM ~ 11 PLN, gdzie zrekonstruowano zamach na arcyksięcia Ferdynanda. Jedna sala, nic specjalnego. Poszedłem tam z czystej ciekawości. Potem zjadłem szybki obiad (kebap) i czas było jechać na lotnisko. O 17 miałem samolot do Warszawy.

Galeria zdjęć

Wszystkie relacje

Relacje z podróży

  • Bośnia i Hercegowina
  • Czechy
  • Dania
  • Grecja
  • Hiszpania
  • Islandia
  • Kazachstan
  • Kosovo
  • Łotwa
  • Macedonia
  • Malta
  • Niemcy
  • Norwegia
  • Portugalia
  • Seszele
  • Słowacja
  • Tajlandia
  • Tunezja
  • Turcja
  • Węgry

Rejon / Kontynent

Afryka Ameryka północna Azja Bliski wschód Europa

Ostatnie relacje

  • İstanbul

    Turcja
    czytaj więcej
  • Gijón

    Hiszpania
    czytaj więcej
  • Sevilla

    Hiszpania
    czytaj więcej

© 2024-2026 by Dominik Chrzanowski. All rights reserved.

TOP