Lecę Zwiedzać

  • Home
  • Odwiedzone rejony
    • Europa
      • Czechy
      • Dania
      • Grecja
      • Hiszpania
      • Kosovo
      • Łotwa
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Słowacja
      • Węgry
    • Bliski wschód
      • Turcja
    • Azja
      • Tajlandia
    • Afryka
      • Tunezja
    • Ameryka północna
  • Relacje z podróży
  • Moje loty
  • O mnie

Kamala

Lecę zwiedzać

niedziela, 07 grudnia 2025 / Opublikowano w Tajlandia
07.12.2025

Resetujemy się na plaży

Na dziś nie mieliśmy specjalnych planów. Z rana popływałem na basenie. Zjedliśmy śniadanie i wymyśliliśmy, że pojedziemy do sąsiedniej miejscowości poplażować i na wczesny obiad.

Zdecydowaliśmy się jechać do Kamali taxi a nie busem, bo bus kosztuje 100 THB za osobę, a przez apkę taxi wyjdzie sporo taniej, i jeszcze pojedziemy spod hotelu a nie z centrum. Pierwsze dwie osoby zaakceptowały cenę i próbowały się targować, że niby cena jest za niska. To już kolejny raz miałem taki przypadek. No nic. Czekaliśmy do skutku i po kilu minutach zgłosiła się dziewczyna, która pojechała z nami za 140 THB.

Wysiedliśmy koło plaży na początku miejscowości. Akurat koło 7Eleven. Fajnie bo kupiliśmy sobie od razu po mrożonej kawie za 40 THB i plażą poszliśmy w kierunku rozstawionych leżaków. Kamala to zupełnie inna miejscowość od naszej, są tu restauracje i stragany przy plaży, przez środek biegnie dwupasmówka, i dopiero za nią są hotele i pensjonaty. Nie ma tu takiego centrum miasta jak u nas.

Leżaki wszędzie kosztują tyle samo czyli 50 THB, ewentualnie 100 THB w pierwszej linii brzegowej z parasolem. No i wzięliśmy właśnie te. Trochę popływaliśmy, trochę pochodziliśmy po plaży, trochę poopalaliśmy się. Po dwóch godzinach już czułem głód, bo śniadania w hotelu są ale nie jakoś mega bogate. Przy plaży straganów, barów i restauracji jest sporo. Rozpiętość cenowa spora. Siedliśmy w barze gdzie królowały zupy.

Po jedzeniu zrobiliśmy małe zakupy na straganie, trafiłem fajne spodenki do kąpieli za 150 THB (mega tanio). Ponieważ taxi spod plaży kosztowały w granicy 300 THB, zdecydowaliśmy się wyjść kawałek poza strefę przyplażową, gdzie apka pokazywała dużo niższe ceny w granicy 160-180 THB. Tym razem znowu mieliśmy kilka sytuacji, gdzie kierowcy akceptowali cenę z apki i próbowali wymusić napiwek. Twardo czekaliśmy. Zajęło nam to dobre 15min zanim w końcu gość zgodził się pojechać za 200 THB, bo cena podskoczyła z uwagi na to że sporo osób odmawiało kurs (tak to dziwnie działa).  Ważne że udało się kogoś złapać.

Galeria zdjęć

Wszystkie relacje

Relacje z podróży

  • Czechy
  • Dania
  • Grecja
  • Hiszpania
  • Islandia
  • Kazachstan
  • Kosovo
  • Łotwa
  • Macedonia
  • Malta
  • Niemcy
  • Norwegia
  • Portugalia
  • Słowacja
  • Tajlandia
  • Tunezja
  • Turcja
  • Węgry

Rejon / Kontynent

Afryka Ameryka północna Azja Bliski wschód Europa

Ostatnie relacje

  • İstanbul

    Turcja
    czytaj więcej
  • Gijón

    Hiszpania
    czytaj więcej
  • Sevilla

    Hiszpania
    czytaj więcej

© 2024-2026 by Dominik Chrzanowski. All rights reserved.

TOP