Lecę Zwiedzać

  • Home
  • Moje loty
  • Relacje z podróży
  • Odwiedzone rejony
    • Afryka
    • Ameryka północna
    • Azja
    • Azja / Bliski wschód
    • Europa
  • O mnie

Bratysława

Lecę zwiedzać

czwartek, 09 października 2025 / Opublikowano w Słowacja

W BRATYSŁAWIE warto zobaczyć:

– Bratislavský hrad – biały zamek górujący nad stolicą,
– Vyhliadková veža UFO – wieża zwieńczona „latającym spodkiem”,
– Dóm sv. Martina – katedra gotycko-romańska z XIIIw.,
– Farský kostol sv. Alžbety – niebieski kościół św. Elżbiety,
– Michalská brána – brama Michalska wraz z wieżą widokową,
– Stará radnica – XV wieczny ratusz z wieżą zegarową,
– Slavin – park i zarazem cmentarz z punktem widokowym,

Zwiedzanie miasta

W centrum byłem równo 40min po tym, jak wyszedłem z samolotu. Z trolejbusu wysiadłem na przystanku Karpatská, w niedalekiej odległości Námestie Slobody czyli Placu Wolności. Tu zlokalizowany jest pałac biskupi, gdzie mieści się Úrad vlády, czyli siedziba rządu Republiki Słowacji. Dalej ulicą Obchodná z przystankiem w maku na kawę dotarłem do ścisłego starego miasta.

Pierwsze swoje kroki skierowałem do biura informacji turystycznej (Klobučnícka 2), gdzie kupiłem kartę miejską na dwa dni, która zawiera także oprócz darmowych wstępów do wielu atrakcji także darmową komunikację miejską. Koszt 36.00€.

Mając kartę najpierw wybrałem się pod zamek czyli Bratislavský hrad. Miejsce bardzo fotogeniczne, sam zamek nie wart swojej ceny, bardzo ubogie zbiory. Na tyłach zamku jest ogród, do którego wejść można za darmo.

Po zejściu do miasta wszedłem do katedry św. Marcina (Dóm sv. Martina), przeszedłem się jedną z głównych ulic starówki Hviezdoslavovo námestie, wdrapałem się na wieżę Bramy Michalskiej (Michalská brána), skąd pięknie widać całe stare miasto. Ponieważ starówka jest mała, przed pójściem na kwaterę zajrzałem jeszcze na Primaciálne námestie i Hlavné námestie, gdzie umiejscowiony jest ratusz i piękna fontanna Maksymiliana (Maximiliánova fontána). Hotel zarezerwowałem na ulicy Michalskiej, czyli w ścisłym centrum starego miasta. Dzięki temu nawet przy niepogodzie mogłem szybko wrócić do pokoju.

Na obiad wybrałem się do polecanej na forum knajpki LOCLUB – Food & Music na ulicy Ventúrska 5. Smaczne jedzenie w normalnej cenie. M.in. tutejsza zupa fasolowa za 6.00€.

Po obiedzie mając kartę miejską jeszcze zwiedziłem ratusz wraz z wieżą, skąd widać pięknie część starówki i zamek. Trochę zmęczony udałem się do hotelu, żeby odsapnąć na godzinkę. Po powrocie na miasto w planie miałem przejść promenadą nad Dunajem. Gdy doszedłem do rzeki zaczęły nadciągać takie czarne chmury, że stwierdziłem iż bezpieczniej będzie pojechać autobusem do końca deptaku, gdzie znajduje się centrum handlowe Eurovea (przynajmniej będzie gdzie przeczekać opady), i stamtąd wracać. Po półgodzinie ostro już padało. Dlatego wykorzystałem ten czas na zakupy w Spar na kolację.

Opady ustały dopiero ok. 19. Po ciemku udało mi się znowu wdrapać pod zamek, przejść całe stare miasto, które nocną porą wygląda zupełnie inaczej niż za dnia. To był przyjemny ale i wyczerpujący dzień.

Galeria zdjęć

Dalsze zwiedzanie

Po powrocie do Bratysławy z zamku Devin udałem się zobaczyć niebieski kościół św. Elżbiety (Kostol svätej Alžbety). Niestety był zamknięty, ale z zewnątrz i tak zrobił na mnie duże wrażenie. Ponieważ niedaleko było z tego miejsca do przystanku tramwajowego, kolejnym punktem zwiedzania miasta było muzeum transportu (z kartą miejską za darmo). Múzeum dopravy v Bratislave znajduje się na tyłach stacji kolejowej i posiada na prawdę dużo i ciekawych zbiorów, szczególnie samochodów wyprodukowanych w Czechosłowacji.

Na wzgórze Slavin spod dworca prowadzą strome schody. Ich pokonanie zajęło mi dobre 15min. Niestety jak dotarłem na miejsce rozpadało się, więc autobusem nr 147 zjechałem do miasta pod pałac prezydencki – Prezidentský palác. Tu zrobiłem tylko kilka zdjęć i ruszyłem dalej do kolejnej atrakcji miasta, czyli wieży UFO. Dostać się tam tylko można od strony południowej, po opuszczeniu środka transportu miejskiego trzeba iść ścieżką wzdłuż nasypu do podnóża, gdzie są kasy.

Widok z góry sam w sobie jest super (na szczęście się przejaśniło i nawet wyszło słońce). Prawda jest taka, że to całe UFO to czysta komercja. Windą dojeżdżamy do restauracji. I tylko kilka stolików jest dostępnych do tego żeby usiąść na kawę czy piwko w moim przypadku, reszta to część gdzie wpuszczają tylko gości na jedzenie. A bilet kosztuje 10 Euro, więc też nie mało. W dniu kiedy ja byłem górny taras był zamknięty. Więc wszyscy gnieździli się przy tych kilku stolikach, a mimo iż byłem tam w okolicy godziny 15, restauracja była pustawa, a turystów sporo.

Po powrocie na stare miasto udałem się na zasłużony obiad do polecanej na forum knajpy Koliba Kamzik koło bramy Michalskiej. Jedzenie smaczne, ceny nieco wyższe niż przeciętna.

Po obiedzie jeszcze zaliczyłem spacer wzdłuż Dunaju, i z głównej stacji kolejowej trolejbusem wróciłem na lotnisko. To był fajny dzień.

Galeria zdjęć

Wszystkie relacje

Relacje z podróży

  • Czechy
  • Dania
  • Grecja
  • Hiszpania
  • Islandia
  • Kazachstan
  • Kosovo
  • Łotwa
  • Macedonia
  • Malta
  • Niemcy
  • Norwegia
  • Portugalia
  • Słowacja
  • Tunezja
  • Węgry

Rejon / Kontynent

Afryka Ameryka północna Azja Azja / Bliski wschód Europa

Ostatnie relacje

  • Oslo

    Norwegia
    czytaj więcej
  • Santana

    Portugalia
    czytaj więcej
  • Curral das Freiras

    Portugalia
    czytaj więcej

© 2024 by Dominik Chrzanowski. All rights reserved.

TOP